Intronizujmy Miłość

Nie boskie serce i nie całkiem takie święte zdaje się być "intronizowane" w ludzkich sercach i propagowane przez osoby, które potrafią do tego wykorzystać "wszelkie środki", także te niegodziwe. Kamuflaż, podstęp i pozór dobra - to najczęściej stosowane techniki, którym wielu chrześcijan bezwiednie a często i bezmyślnie się poddaje i na nie łapie. Szatańskich "pomysłów" na urządzenie tego świata nie brakuje, ale jak się im dobrze przyjrzeć, to są one tylko karykaturą i odwrotnością Bożych dzieł - tak jak nienawiść jest odwrotnością miłości, a grzech świętości. Zasadniczym ich celem jest zepsucie wszystkiego, co tylko się da, wszystkiego, co tylko przypomina o Bogu i Jego miłości. Wśród rzeczy do zepsucia na pierwszym miejscu są sakramenty i nabożeństwa, ponieważ one najdobitniej świadczą o miłości i nieskończonym miłosierdziu Boga. Niestety wielu chrześcijan ulega tej tendencji: opuszcza Msze święte i nabożeństwa, rzadko lub wcale nie korzysta z sakramentu pojednania, od Różańca świętego stroni, a zdarza się, że i nawet nie wie, co to jest litania czy pacierz. Czyż więc możemy się dziwić, że nasz świat wygląda tak, a nie inaczej - bezbożnie i strasznie?

A przecież może być całkiem inaczej. Obyśmy tylko chętniej uczestniczyli w nabożeństwach, w modlitwie, owocnie korzystali z sakramentów - i do nich przyciągali innych. Czerwiec to dobry czas, by intronizować w naszych sercach Boskie Serce Jezusa, m.in. przez udział w nabożeństwach czerwcowych. Dalej, idąc za zachętą św. Maksymiliana - jako rycerze Niepokalanej, wykorzystać "wszelkie środki, byle godziwe... do zaszczepienia i jak największego rozszerzenia królestwa Najświętszego Serca Jezusowego" i mądrze odrzucać zło, a wybierać dobro. Niech Maryja Niepokalana i Jej święty Rycerz nam w tym dopomagają, zachowując nas nieskalanymi przed Obliczem Boga.

O. Piotr M. Lenart,
redakor naczelny

Script logo